Discussion:
Quiz 22/2021
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
J.R.
2021-02-24 17:10:13 UTC
Permalink
Kiedy spotkamy w parku zgubione, bezradne dziecko, zapewne zadzwonimy
pod 112.
Starożytni przewidywali, ze może w przyszłości, nawet gdy każdy ma
komunikator osobisty, będą się zdarzać dzieci zgubione w parku,
natomiast numeru 112 przewidzieć nie mogli.
A co przewidzieli? W jaki sposób posiadacz komunikatora mógł zgłosić
zgubione dziecko? No i autor i tytuł.
--
J.R.
Michal Jankowski
2021-02-24 17:35:10 UTC
Permalink
Post by J.R.
Kiedy spotkamy w parku zgubione, bezradne dziecko, zapewne zadzwonimy
pod 112.
Starożytni przewidywali, ze może w przyszłości, nawet gdy każdy ma
komunikator osobisty, będą się zdarzać dzieci zgubione w parku,
natomiast numeru 112 przewidzieć nie mogli.
A co przewidzieli? W jaki sposób posiadacz komunikatora mógł zgłosić
zgubione dziecko? No i autor i tytuł.
O jakie to rozwiązanie było prześlicznie naiwne i głupiutkie. Ale cicho,
nic nie mówię.

MJ
J.R.
2021-02-24 21:28:15 UTC
Permalink
Post by Michal Jankowski
Post by J.R.
Kiedy spotkamy w parku zgubione, bezradne dziecko, zapewne zadzwonimy
pod 112.
Starożytni przewidywali, ze może w przyszłości, nawet gdy każdy ma
komunikator osobisty, będą się zdarzać dzieci zgubione w parku,
natomiast numeru 112 przewidzieć nie mogli.
A co przewidzieli? W jaki sposób posiadacz komunikatora mógł zgłosić
zgubione dziecko? No i autor i tytuł.
O jakie to rozwiązanie było prześlicznie naiwne i głupiutkie. Ale cicho,
nic nie mówię.
Nieefektywne, biorąc pod uwagę, ile dzieci gubi się codziennie albo
wymaga pomocy w inny sposób. Nawet w dalekiej, cudownej przyszłości.
--
J.R.
Freja Draco
2021-02-25 02:50:27 UTC
Permalink
Post by Michal Jankowski
Post by J.R.
Kiedy spotkamy w parku zgubione, bezradne dziecko, zapewne
zadzwonimy pod 112. Starożytni przewidywali, ze może w
przyszłości, nawet gdy każdy ma komunikator osobisty, będą się
zdarzać dzieci zgubione w parku, natomiast numeru 112 przewidzieć
nie mogli. A co przewidzieli? W jaki sposób posiadacz komunikatora
mógł zgłosić zgubione dziecko? No i autor i tytuł.
O jakie to rozwiązanie było prześlicznie naiwne i głupiutkie. Ale
cicho, nic nie mówię.
Nie znam autora i tytuła, więc i tak nie wygram, ale strzelam, że
chodziło o zaspamowanie całej cywilizacji na otwartym kanale. No dobra,
na początek przynajmniej całego miasta.
--
Freja Draco

Szkarłatnych karłów taniec dogasa
Scena płonie świtem
A ja - z oczu zmywam sen
J.R.
2021-02-25 07:07:07 UTC
Permalink
Post by Freja Draco
Post by Michal Jankowski
Post by J.R.
Kiedy spotkamy w parku zgubione, bezradne dziecko, zapewne
zadzwonimy pod 112. Starożytni przewidywali, ze może w
przyszłości, nawet gdy każdy ma komunikator osobisty, będą się
zdarzać dzieci zgubione w parku, natomiast numeru 112 przewidzieć
nie mogli. A co przewidzieli? W jaki sposób posiadacz komunikatora
mógł zgłosić zgubione dziecko? No i autor i tytuł.
O jakie to rozwiązanie było prześlicznie naiwne i głupiutkie. Ale
cicho, nic nie mówię.
Nie znam autora i tytuła, więc i tak nie wygram, ale strzelam, że
chodziło o zaspamowanie całej cywilizacji na otwartym kanale. No dobra,
na początek przynajmniej całego miasta.
Podpowiedź numer 1: całą cywilizację od Merkurego po bazy na Plutonie.
--
J.R.
Artur Stachura
2021-02-25 09:51:23 UTC
Permalink
Post by J.R.
Post by Freja Draco
Post by Michal Jankowski
Post by J.R.
Kiedy spotkamy w parku zgubione, bezradne dziecko, zapewne
zadzwonimy pod 112. Starożytni przewidywali, ze może w
przyszłości, nawet gdy każdy ma komunikator osobisty, będą się
zdarzać dzieci zgubione w parku, natomiast numeru 112 przewidzieć
nie mogli. A co przewidzieli? W jaki sposób posiadacz komunikatora
mógł zgłosić zgubione dziecko? No i autor i tytuł.
O jakie to rozwiązanie było prześlicznie naiwne i głupiutkie. Ale
cicho, nic nie mówię.
Nie znam autora i tytuła, więc i tak nie wygram, ale strzelam, że
chodziło o zaspamowanie całej cywilizacji na otwartym kanale. No dobra,
na początek przynajmniej całego miasta.
Podpowiedź numer 1: całą cywilizację od Merkurego po bazy na Plutonie.
Petecki...?
--
Artur Stachura
J.R.
2021-02-25 11:08:19 UTC
Permalink
Post by Artur Stachura
Post by J.R.
Kiedy spotkamy w parku zgubione, bezradne dziecko, zapewne
zadzwonimy pod 112. Starożytni przewidywali, ze może w
przyszłości, nawet gdy każdy ma komunikator osobisty, będą się
zdarzać dzieci zgubione w parku, natomiast numeru 112 przewidzieć
nie mogli. A co przewidzieli? W jaki sposób posiadacz komunikatora
mógł zgłosić zgubione dziecko? No i autor i tytuł.
Petecki...?
Płeć i obywatelstwo się zgadza...
--
J.R.
J.R.
2021-02-25 19:59:59 UTC
Permalink
Post by J.R.
Kiedy spotkamy w parku zgubione, bezradne dziecko, zapewne
zadzwonimy pod 112. Starożytni przewidywali, ze może w
przyszłości, nawet gdy każdy ma komunikator osobisty, będą się
zdarzać dzieci zgubione w parku, natomiast numeru 112 przewidzieć
nie mogli. A co przewidzieli? W jaki sposób posiadacz komunikatora
mógł zgłosić zgubione dziecko? No i autor i tytuł.
Podpowiedź numer 2
W tejże książce coś jakby internet, w każdym razie mniej czasu zajmuje
zdjęcie książki z półki niż odczytanie z ekranu dostarczonej z
centralnych zasobów.
Zresztą potwierdzam - czasami szybciej idzie mi znalezienie w
internetsach informacji, którą mam obok na półce.
--
J.R.
Freja Draco
2021-02-25 21:12:19 UTC
Permalink
Post by J.R.
Post by Artur Stachura
Post by J.R.
Kiedy spotkamy w parku zgubione, bezradne dziecko, zapewne
zadzwonimy pod 112. Starożytni przewidywali, ze może w
przyszłości, nawet gdy każdy ma komunikator osobisty, będą
się zdarzać dzieci zgubione w parku, natomiast numeru 112
przewidzieć nie mogli. A co przewidzieli? W jaki sposób
posiadacz komunikatora mógł zgłosić zgubione dziecko? No i
autor i tytuł.
Petecki...?
Płeć i obywatelstwo się zgadza...
Jerzy Broszkiewicz?
--
Freja Draco

Szkarłatnych karłów taniec dogasa
Scena płonie świtem
A ja - z oczu zmywam sen
Artur Stachura
2021-02-25 23:24:35 UTC
Permalink
Post by Freja Draco
Post by J.R.
Post by Artur Stachura
Post by J.R.
Kiedy spotkamy w parku zgubione, bezradne dziecko, zapewne
zadzwonimy pod 112. Starożytni przewidywali, ze może w
przyszłości, nawet gdy każdy ma komunikator osobisty, będą
się zdarzać dzieci zgubione w parku, natomiast numeru 112
przewidzieć nie mogli. A co przewidzieli? W jaki sposób
posiadacz komunikatora mógł zgłosić zgubione dziecko? No i
autor i tytuł.
Petecki...?
Płeć i obywatelstwo się zgadza...
Jerzy Broszkiewicz?
Też przypuszczałem, że to może "Ci..." ale raczej nie.
Wczesny Zajdel...? Opowiadania może, ale powieści nie kojarzę.
--
Artur Stachura
J.R.
2021-02-26 07:08:30 UTC
Permalink
Post by Artur Stachura
Post by Freja Draco
Post by J.R.
Post by Artur Stachura
Post by J.R.
Kiedy spotkamy w parku zgubione, bezradne dziecko, zapewne
zadzwonimy pod 112. Starożytni przewidywali, ze może w
przyszłości, nawet gdy każdy ma komunikator osobisty, będą
się zdarzać dzieci zgubione w parku, natomiast numeru 112
przewidzieć nie mogli. A co przewidzieli? W jaki sposób
posiadacz komunikatora mógł zgłosić zgubione dziecko? No i
autor i tytuł.
Petecki...?
Płeć i obywatelstwo się zgadza...
Jerzy Broszkiewicz?
Też przypuszczałem, że to może "Ci..." ale raczej nie.
Wczesny Zajdel...? Opowiadania może, ale powieści nie kojarzę.
Żaden z nich.
Podpowiedź ostatnia
Powieść zekranizowano piracko w Czechosłowacji - nie umieszczono
informacji, że scenariusz oparto na książce no i autor nie dostał ani
halerza.
--
J.R.
Michal Jankowski
2021-02-26 08:55:39 UTC
Permalink
Post by J.R.
Post by Artur Stachura
Post by Freja Draco
Post by J.R.
Post by Artur Stachura
Post by J.R.
Kiedy spotkamy w parku zgubione, bezradne dziecko, zapewne
zadzwonimy pod 112. Starożytni przewidywali, ze może w
przyszłości, nawet gdy każdy ma komunikator osobisty, będą
się zdarzać dzieci zgubione w parku, natomiast numeru 112
przewidzieć nie mogli. A co przewidzieli? W jaki sposób
posiadacz komunikatora mógł zgłosić zgubione dziecko? No i
autor i tytuł.
Petecki...?
Płeć i obywatelstwo się zgadza...
Jerzy Broszkiewicz?
Też przypuszczałem, że to może "Ci..." ale raczej nie.
Wczesny Zajdel...? Opowiadania może, ale powieści nie kojarzę.
Żaden z nich.
Podpowiedź ostatnia
Powieść zekranizowano piracko w Czechosłowacji - nie umieszczono
informacji, że scenariusz oparto na książce no i autor nie dostał ani
halerza.
W ogóle widzę, że im większa klasyka klasyki klasyki hard sf, tym
trudniej zgadnąć. Muszę sobie przygotować pytanie podobnego kalibru... :)

MJ
J.R.
2021-02-26 17:11:37 UTC
Permalink
Post by Michal Jankowski
Post by J.R.
Post by Artur Stachura
Post by Freja Draco
Post by J.R.
Post by Artur Stachura
Post by J.R.
Kiedy spotkamy w parku zgubione, bezradne dziecko, zapewne
zadzwonimy pod 112. Starożytni przewidywali, ze może w
przyszłości, nawet gdy każdy ma komunikator osobisty, będą
się zdarzać dzieci zgubione w parku, natomiast numeru 112
przewidzieć nie mogli. A co przewidzieli? W jaki sposób
posiadacz komunikatora mógł zgłosić zgubione dziecko? No i
autor i tytuł.
Petecki...?
Płeć i obywatelstwo się zgadza...
Jerzy Broszkiewicz?
Też przypuszczałem, że to może "Ci..." ale raczej nie.
Wczesny Zajdel...? Opowiadania może, ale powieści nie kojarzę.
Żaden z nich.
Podpowiedź ostatnia
Powieść zekranizowano piracko w Czechosłowacji - nie umieszczono
informacji, że scenariusz oparto na książce no i autor nie dostał ani
halerza.
W ogóle widzę, że im większa klasyka klasyki klasyki hard sf, tym
trudniej zgadnąć. Muszę sobie przygotować pytanie podobnego kalibru... :)
Stanisław Lem, "Obłok Magellana",
"Okryłem dziecko kurtką i sięgnąłem po teleran. Dobywając go z kieszeni,
odkryłem w niej jakiś okrągły przedmiot: złocistą, nakrapianą piłeczkę,
którą podjąłem na dworcu rakietowym. Dałem ją małemu, a sam odnalazłem
nie przyciskany dotąd guziczek na krawędzi teleranu, otoczony czerwonymi
literkami:
WSZYSTKIE ZAKRESY
Nacisnąłem go — i z aparacika buchnęła wrzawa: głosy ludzkie, prędkie
gwizdanie stacji automatycznych, sygnały dalekich statków i kontynentów,
buczenie nadajników rakietowych, strzępy słów, muzyki, śpiewu, wszystko
to, stopione w milionogłosy gwar, biegło z płaskiego pudełeczka.
Pochyliłem się nad aparatem i cicho — bo nie chciałem, żeby malec mnie
słyszał — powiedziałem sakramentalne słowa:
— Uwaga! Człowiek w niebezpieczeństwie!"
"nastała cisza. To było w piątej sekundzie po moim wezwaniu. A w
szóstej, tak jak było trzeba, zacząłem krótko i rzeczowo mówić:
Odnaleziono dziecko"
"A potem — w dwudziestej drugiej sekundzie — wszystkie przerwane
połączenia wznowiono"

Na 22 sekundy zatem zablokowano cały ruch telekomunikacyjny w Układzie
Słonecznym.
--
J.R
Michal Jankowski
2021-02-26 17:43:38 UTC
Permalink
Post by J.R.
WSZYSTKIE ZAKRESY
Nacisnąłem go — i z aparacika buchnęła wrzawa: głosy ludzkie, prędkie
gwizdanie stacji automatycznych, sygnały dalekich statków i kontynentów,
buczenie nadajników rakietowych, strzępy słów, muzyki, śpiewu, wszystko
to, stopione w milionogłosy gwar, biegło z płaskiego pudełeczka.
Pochyliłem się nad aparatem i cicho — bo nie chciałem, żeby malec mnie
— Uwaga! Człowiek w niebezpieczeństwie!"
"nastała cisza. To było w piątej sekundzie po moim wezwaniu. A w
Odnaleziono dziecko"
"A potem — w dwudziestej drugiej sekundzie — wszystkie przerwane
połączenia wznowiono"
Na 22 sekundy zatem zablokowano cały ruch telekomunikacyjny w Układzie
Słonecznym.
To jest tak potwornie bez sensu pod każdym względem, że nie mogłem nie
zapamiętać. :)

MJ
2021-02-26 21:05:45 UTC
Permalink
Użytkownik "Dawid Rutkowski" napisał w wiadomości grup
Post by Michal Jankowski
Post by J.R.
WSZYSTKIE ZAKRESY
Nacisnąłem go — i z aparacika buchnęła wrzawa: głosy ludzkie, prędkie
gwizdanie stacji automatycznych, sygnały dalekich statków i kontynentów,
buczenie nadajników rakietowych, strzępy słów, muzyki, śpiewu, wszystko
to, stopione w milionogłosy gwar, biegło z płaskiego pudełeczka.
Pochyliłem się nad aparatem i cicho — bo nie chciałem, żeby malec mnie
— Uwaga! Człowiek w niebezpieczeństwie!"
"nastała cisza. To było w piątej sekundzie po moim wezwaniu. A w
Odnaleziono dziecko"
"A potem — w dwudziestej drugiej sekundzie — wszystkie przerwane
połączenia wznowiono"
Na 22 sekundy zatem zablokowano cały ruch telekomunikacyjny w Układzie
Słonecznym.
To jest tak potwornie bez sensu pod każdym względem, że nie mogłem nie
zapamiętać. :)
W obozie w Brucku nad Litawą, m.in. w kancelarii 11. kompanii marszowej,
też był telefon takiego osobliwego systemu, że słyszało się wszystkie
rozmowy prowadzone przez centralę.
Hmmm, w sumie tak naprawdę mogło nie być tej centrali - chyba że do
dzwonienia dzwonkiem - taki domofon... Albo centrali nie było ;>
No i jak w tym całym szumie usłyszano to wezwanie o człowieku w
niebezpieczeństwie? Chyba że ten guzik też jakoś to sygnalizował, żeby się
zamknąć...
Na netflixie jest teraz dostepny serial dokumentalny o sprzecie dla
szpiegow. Jest opowiedziana historia jak amerykanie znalezli pod woda (dawno
temu) ruski kabel z niekodowanymi transmisjami, ale drucikow w srodku (i
roznych sygnalow) od cholery. Zalozyli na nim obrecz i zbierali caly ruch.
Co jakis czas podplywala lodz podzodna i zabierala zapisy dostarczjac nowa
czysta "tasme". Jakos dali rade porozdzelac te sygnaly. A bylo to dawno
temu.

Praca w laboratioriach CIA musia byc fascynujaca, dla rasowego inzyniera.
Freja Draco
2021-02-26 22:07:09 UTC
Permalink
Post by Michal Jankowski
Post by J.R.
Na 22 sekundy zatem zablokowano cały ruch telekomunikacyjny w
Układzie Słonecznym.
To jest tak potwornie bez sensu pod każdym względem, że nie mogłem nie
zapamiętać. :)
Broszkiewicza "Uwaga wszyscy notujący" jest z tej samej parafii...
Rozwiniesz, z czego to?
--
Freja Draco

Szkarłatnych karłów taniec dogasa
Scena płonie świtem
A ja - z oczu zmywam sen
J.R.
2021-02-27 08:57:22 UTC
Permalink
Post by Freja Draco
Broszkiewicza "Uwaga wszyscy notujący" jest z tej samej parafii...
Rozwiniesz, z czego to?
Z lektury szkolnej... "Ci z dziesiątego tysiąca".

"— Uwaga, Zwiadowca! Uwaga! Baza na Trytonie! Uwaga, wszyscy notujący!
Mówi Alfa ze Zwiadowcy! Podajemy dane.
Na ekranie ponownie zamigotały iskry i cienie, linie i zygzaki. Głos
pokrył się lekkim szumem. Na szczęście mimo owego szumu każde słowo było
dokładnie słyszalne.
Kiedy Marim powiedział: „Uwaga, wszyscy notujący!" — Robik wstał.
— Notuję — rzekł.
Ion i Rojowie wstrzymali oddech.
Oto padł apel, którego działanie znali tylko z opowiadań o dawnych
czasach i z ogólnych przepisów bezpieczeństwa. Ktokolwiek bowiem rzucał
w przestrzeń takie właśnie hasło, każdy mechanizm pamięciowy, do którego
ono dotarło, miał obowiązek notować wszelkie informacje i dane, słowa,
symbole, liczby lub sygnały. Właśnie dlatego — mimo że słowa Marima
zapisywała już wspaniała pamięć Zwiadowcy i że biegły one w stronę Bazy
na Trytonie — Robik także zaczął je zapamiętywać.
— Tu Alfa Zwiadowcy — mówił Marim. — Awaria kosmolotu na skutek
zagarnięcia kosmolotu przez rzekę meteorów. Nie jesteśmy w stanie o
własnych siłach wyrwać się z nurtu. Szybkość rzeki: najwyższa
przypuszczalna rzędu osiem. Szerokość pasa: półtora, siedem,
dziewiętnaście, koma, jeden. Kierunek..."
--
J.R.
J.R.
2021-02-26 21:00:31 UTC
Permalink
Post by J.R.
Stanisław Lem, "Obłok Magellana",
A zatem Quiz wraca do Arivalda. Czekamy!
--
J.R.
Freja Draco
2021-02-26 22:03:44 UTC
Permalink
Stanisław Lem, "Obłok Magellana", "Okryłem dziecko kurtką i sięgnąłem
po teleran. Dobywając go z kieszeni, odkryłem w niej jakiś okrągły
przedmiot: złocistą, nakrapianą piłeczkę, którą podjąłem na dworcu
rakietowym. Dałem ją małemu, a sam odnalazłem nie przyciskany dotąd
głosy ludzkie, prędkie gwizdanie stacji automatycznych, sygnały
dalekich statków i kontynentów, buczenie nadajników rakietowych,
strzępy słów, muzyki, śpiewu, wszystko to, stopione w milionogłosy
gwar, biegło z płaskiego pudełeczka. Pochyliłem się nad aparatem i
cicho — bo nie chciałem, żeby malec mnie słyszał — powiedziałem
sakramentalne słowa: — Uwaga! Człowiek w niebezpieczeństwie!"
"nastała cisza. To było w piątej sekundzie po moim wezwaniu. A w
Odnaleziono dziecko" "A potem — w dwudziestej drugiej sekundzie —
wszystkie przerwane połączenia wznowiono"
Na 22 sekundy zatem zablokowano cały ruch telekomunikacyjny w
Układzie Słonecznym.
Ech... czasami tęsknię za tym naiwnym, fantastyczno-naukowym
pozytywizmem. Świat miał być rozsądny, przewidywalny, rzeczowy i
skrojony pod potrzeby człowieka. Ech.
--
Freja Draco

Szkarłatnych karłów taniec dogasa
Scena płonie świtem
A ja - z oczu zmywam sen
RadoslawF
2021-02-27 08:46:42 UTC
Permalink
Post by J.R.
Post by Michal Jankowski
W ogóle widzę, że im większa klasyka klasyki klasyki hard sf, tym
trudniej zgadnąć. Muszę sobie przygotować pytanie podobnego kalibru... :)
Stanisław Lem, "Obłok Magellana",
"Okryłem dziecko kurtką i sięgnąłem po teleran. Dobywając go z kieszeni,
odkryłem w niej jakiś okrągły przedmiot: złocistą, nakrapianą piłeczkę,
którą podjąłem na dworcu rakietowym. Dałem ją małemu, a sam odnalazłem
nie przyciskany dotąd guziczek na krawędzi teleranu, otoczony czerwonymi
WSZYSTKIE ZAKRESY
Nacisnąłem go — i z aparacika buchnęła wrzawa: głosy ludzkie, prędkie
gwizdanie stacji automatycznych, sygnały dalekich statków i kontynentów,
buczenie nadajników rakietowych, strzępy słów, muzyki, śpiewu, wszystko
to, stopione w milionogłosy gwar, biegło z płaskiego pudełeczka.
Pochyliłem się nad aparatem i cicho — bo nie chciałem, żeby malec mnie
— Uwaga! Człowiek w niebezpieczeństwie!"
"nastała cisza. To było w piątej sekundzie po moim wezwaniu. A w
Odnaleziono dziecko"
"A potem — w dwudziestej drugiej sekundzie — wszystkie przerwane
połączenia wznowiono"
Na 22 sekundy zatem zablokowano cały ruch telekomunikacyjny w Układzie
Słonecznym.
Dlaczego uważasz że w całym układzie słonecznym a nie tylko na
odpowiedniku stacji bazowej na tym dworcu?
To że przez telefon rozmawiasz z wujkiem z USA nie udowadnia
że ten telefon ma taki faktyczny zasięg.


Pozdrawiam
J.R.
2021-02-27 09:01:11 UTC
Permalink
Post by RadoslawF
Post by J.R.
Na 22 sekundy zatem zablokowano cały ruch telekomunikacyjny w Układzie
Słonecznym.
Dlaczego uważasz że w całym układzie słonecznym a nie tylko na
odpowiedniku stacji bazowej na tym dworcu?
To że przez telefon rozmawiasz z wujkiem z USA nie udowadnia
że ten telefon ma taki faktyczny zasięg.
"— Uwaga! Człowiek w niebezpieczeństwie!
Powtórzyłem to trzy razy i czekałem. W głębi głośniczka coś drgnęło.
Rosła tam cisza, zataczając coraz szersze kręgi, jakby ktoś kamień
rzucił w bezkresną wodę. Dziesiątki tysięcy głosów milkło, rozlegały się
sygnały oczekiwania:
— Odbiór! — mówiono. — Uwaga, odbiór!
Jeszcze ktoś o coś pytał, jeszcze tu i ówdzie rozlegały się szybkie
serie impulsów nadawczych, a tymczasem moje słowa przekazywały stacje
translacyjne dalej i dalej; zdawało się, że słyszę echa własnego głosu,
który w ułamku sekundy obiegł całą kulę ziemską, a potem, skupiony w
emitorach kierunkowych, został rzucony w przestworza. Odezwały się
stacje kosmodromiczne sztucznych satelitów i Księżyca, pracujące z
jednosekundowym opóźnieniem, przyjęły wezwanie i przeszły na odbiór, aż
cała wewnętrzna sfera panowania człowieka zamarła i delikatny szmer
głośniczka w teleranie przerywał już tylko nigdy nie ustający tykot
atomowych zegarów obserwacyjnych. Naraz jakiś pilot księżycowy odezwał
się, pytając, co się stało. Jakiś gruby głos kazał mu się natychmiast
wyłączyć i nastała cisza."

Co najmniej cała Ziemia i Księżyc.
--
J.R.
Freja Draco
2021-02-27 12:08:16 UTC
Permalink
Post by J.R.
"— Uwaga! Człowiek w niebezpieczeństwie!
Piękne czasy, które nie nadejdą.
--
Freja Draco

Szkarłatnych karłów taniec dogasa
Scena płonie świtem
A ja - z oczu zmywam sen
RadoslawF
2021-02-27 15:29:19 UTC
Permalink
Post by J.R.
Post by RadoslawF
Post by J.R.
Na 22 sekundy zatem zablokowano cały ruch telekomunikacyjny w
Układzie Słonecznym.
Dlaczego uważasz że w całym układzie słonecznym a nie tylko na
odpowiedniku stacji bazowej na tym dworcu?
To że przez telefon rozmawiasz z wujkiem z USA nie udowadnia
że ten telefon ma taki faktyczny zasięg.
"— Uwaga! Człowiek w niebezpieczeństwie!
Powtórzyłem to trzy razy i czekałem. W głębi głośniczka coś drgnęło.
Rosła tam cisza, zataczając coraz szersze kręgi, jakby ktoś kamień
rzucił w bezkresną wodę. Dziesiątki tysięcy głosów milkło, rozlegały się
— Odbiór! — mówiono. — Uwaga, odbiór!
Jeszcze ktoś o coś pytał, jeszcze tu i ówdzie rozlegały się szybkie
serie impulsów nadawczych, a tymczasem moje słowa przekazywały stacje
translacyjne dalej i dalej; zdawało się, że słyszę echa własnego głosu,
który w ułamku sekundy obiegł całą kulę ziemską, a potem, skupiony w
emitorach kierunkowych, został rzucony w przestworza. Odezwały się
stacje kosmodromiczne sztucznych satelitów i Księżyca, pracujące z
jednosekundowym opóźnieniem, przyjęły wezwanie i przeszły na odbiór, aż
cała wewnętrzna sfera panowania człowieka zamarła i delikatny szmer
głośniczka w teleranie przerywał już tylko nigdy nie ustający tykot
atomowych zegarów obserwacyjnych. Naraz jakiś pilot księżycowy odezwał
się, pytając, co się stało. Jakiś gruby głos kazał mu się natychmiast
wyłączyć i nastała cisza."
Co najmniej cała Ziemia i Księżyc.
"a tymczasem moje słowa przekazywały stacje translacyjne dalej i dalej;"
Jeśli "stacje translacyjne" będą odpowiednikiem dzisiejszych stacji
bazowych to nie było sensu przekazywać transmisji dalej jak i
nie było sensu puszczać odsłuchu transmisji z daleka do zgłaszającego.
Autor nie mając dzisiejszej wiedzy zakładał inaczej, my wiemy że
takie rozwiązanie jakie opisał było bez sensu z technicznego punktu
widzenia.

Jak dzwonisz na 112 to nie łączy cię z USA tylko z najbliższym
centrum powiadamiania ratunkowego. I z jednym a nie z wszystkimi
siedemnastoma.


Pozdrawiam

J.R.
2021-02-26 18:15:31 UTC
Permalink
Post by Michal Jankowski
W ogóle widzę, że im większa klasyka klasyki klasyki hard sf, tym
trudniej zgadnąć. Muszę sobie przygotować pytanie podobnego kalibru... :)
Na przykład kto i w jakiej książce PO wylądowaniu na Wenus cieszył się,
że kadłub zrobił ze stali nierdzewnej, bo atmosfera mocno korozyjna...
--
J.R.
Freja Draco
2021-02-26 20:09:19 UTC
Permalink
Post by Michal Jankowski
Żaden z nich. Podpowiedź ostatnia Powieść zekranizowano piracko w
Czechosłowacji - nie umieszczono informacji, że scenariusz oparto
na książce no i autor nie dostał ani halerza.
W ogóle widzę, że im większa klasyka klasyki klasyki hard sf, tym
trudniej zgadnąć. Muszę sobie przygotować pytanie podobnego kalibru... :)
A bo wszyscy chyba założyli domyślnie, że to jakaś literatura młodzieżowa.
--
Freja Draco

Szkarłatnych karłów taniec dogasa
Scena płonie świtem
A ja - z oczu zmywam sen
Kontynuuj czytanie narkive:
Loading...