Discussion:
Co to za książka?
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
Ignacy
2021-01-13 19:42:53 UTC
Permalink
PO latach astronauta wraca na ziemię. Nie widzi ludzi, rozmawia z
robotem. Okazuje się że wszyscy ludzie sa w Matrixie, z zewnątrz to
wygląda to tak, jakby porozsiewane biologiczne tkanki po planecie.
Andrzej P. Wozniak
2021-01-13 23:46:19 UTC
Permalink
Post by Ignacy
PO latach astronauta wraca na ziemię. Nie widzi ludzi, rozmawia z
robotem. Okazuje się że wszyscy ludzie sa w Matrixie, z zewnątrz to
wygląda to tak, jakby porozsiewane biologiczne tkanki po planecie.
Jesteś pewien, że dobrze pamiętasz? Bo mnie to się skojarzyło z książką
„Tylko cisza” Bohdana Peteckiego, ale pomieszaną z nowszymi utworami.
--
Andrzej P. Woźniak ***@pochta.onet.pl (zamień miejscami z⇔h w adresie)
Ignacy
2021-01-14 08:30:34 UTC
Permalink
Post by Andrzej P. Wozniak
Post by Ignacy
PO latach astronauta wraca na ziemię. Nie widzi ludzi, rozmawia z
robotem. Okazuje się że wszyscy ludzie sa w Matrixie, z zewnątrz to
wygląda to tak, jakby porozsiewane biologiczne tkanki po planecie.
Jesteś pewien, że dobrze pamiętasz? Bo mnie to się skojarzyło z książką
„Tylko cisza” Bohdana Peteckiego, ale pomieszaną z nowszymi utworami.
A co było w "Tylko cisza"? Słyszałem kiedyś opis tego w telewizji.
J.R.
2021-01-14 10:59:23 UTC
Permalink
Post by Ignacy
Post by Andrzej P. Wozniak
Post by Ignacy
PO latach astronauta wraca na ziemię. Nie widzi ludzi, rozmawia z
robotem. Okazuje się że wszyscy ludzie sa w Matrixie, z zewnątrz to
wygląda to tak, jakby porozsiewane biologiczne tkanki po planecie.
Jesteś pewien, że dobrze pamiętasz? Bo mnie to się skojarzyło z książką
„Tylko cisza” Bohdana Peteckiego, ale pomieszaną z nowszymi utworami.
A co było w "Tylko cisza"? Słyszałem kiedyś opis tego w telewizji.
W celu cofnięcia katastrofy ekologicznej cała ludzkość zostaje
zahibernowana na 80 lat.
Bohater, który wrócił z wyprawy do gwiazd zostaje dyżurnym, który przez
20 lat ma pilnować spokoju ludzi.
--
J.R.
Ignacy
2021-01-14 17:11:53 UTC
Permalink
Post by J.R.
W celu cofnięcia katastrofy ekologicznej cała ludzkość zostaje
zahibernowana na 80 lat.
Bohater, który wrócił z wyprawy do gwiazd zostaje dyżurnym, który przez
20 lat ma pilnować spokoju ludzi.
To chyba inna książka, tam mówiono że ludzie "żyją pełnią życia" ale w
wirtualnym świecie ;-) co przejawiało się że byly tu tylko strzępy mięsa
Freja Draco
2021-01-14 17:54:50 UTC
Permalink
Post by Ignacy
Post by J.R.
W celu cofnięcia katastrofy ekologicznej cała ludzkość zostaje
zahibernowana na 80 lat. Bohater, który wrócił z wyprawy do gwiazd
zostaje dyżurnym, który przez 20 lat ma pilnować spokoju ludzi.
To chyba inna książka, tam mówiono że ludzie "żyją pełnią życia" ale
w wirtualnym świecie ;-) co przejawiało się że byly tu tylko strzępy
mięsa
Możliwe, że chodzi o "Pieśń krwi" Grega Beara.

/--------------------
Howarda, który siedział w krześle. Dotknęła jego ręki i odskoczyła, bo
skóra ugięła się jej
pod palcami. Dopiero teraz dziewczyna zauważyła sieć podobnych do
korzeni rurek,
wychodzących z nogawek jego dżinsów i niknących w szczelinie między
podłogą i ścianą.
Jeszcze więcej korzeni łączyło ciastowate ramiona Kennetha ze spiżarką,
a za plecami
matki, wychodząc spod jej bluzki, pojedyncza gruba rura z bladego ciała
biegła do szafki pod
zlewem.
\--------------------

O ile pamiętam podobne struktury przejęły tam kontrolę co najmniej nad
terytorium USA, tworząc przy okazji coś w rodzaju Osobliwości
Technologicznej, bo potrafiły obronić się przed atakiem jądrowym,
sprawiając, że wystrzelone głowice po prostu nie wybuchły.
No a przekształceni ludzie w dalszym ciągu żyli w tym swoim biomatriksie.

Ale nie było tam raczej żadnych kosmonautów.
--
Freja Draco

Szkarłatnych karłów taniec dogasa
Scena płonie świtem
A ja - z oczu zmywam sen
Freja Draco
2021-01-14 01:34:34 UTC
Permalink
Post by Ignacy
PO latach astronauta wraca na ziemię. Nie widzi ludzi, rozmawia z
robotem. Okazuje się że wszyscy ludzie sa w Matrixie, z zewnątrz to
wygląda to tak, jakby porozsiewane biologiczne tkanki po planecie.
Brzmi raczej jak jakieś opowiadanie z którejś antologii z lat 70/80.
--
Freja Draco

Szkarłatnych karłów taniec dogasa
Scena płonie świtem
A ja - z oczu zmywam sen
Kontynuuj czytanie narkive:
Loading...