Discussion:
Quiz 34/2021 - kosmiczne okręty, kosmiczne bitwy
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
Freja Draco
2021-03-31 20:21:25 UTC
Permalink
Z epidemiami coś grupie nie poszło, więc zapodam temat, który powinien
lepiej przypasić tutejszym militarystom.

pytanie:

Wymień możliwie wczesny utwór, w którym pojawił się okręt kosmiczny,
który stoczył jakąś walkę.

Przez okręt kosmiczny rozumiemy pojazd wojskowy przeznaczony do
prowadzenia działań bojowych poza atmosferą Ziemi bądź też innych
planet. Co oznacza, że ma być z natury swojej zdolny co najmniej do
lotów orbitalnych, nie zaś magicznie bądź w wyniku katastrofy naturalnej
wyniesiony poza Ziemię.

Okręt ma być z założenia pomyślany jako maszyna wojenna. Odpadają zatem
przypadki posłużenia się pojazdem jako kamikadze, bojowego wykorzystania
napędu, strzelania rewolwerem przez lufcik generalnie cywilnego pojazdu itp.

Odpadają też konstrukcje w typie Cholernego Kłamcy z nivenowskiego
Pierścienia, gdzie:

/--------------------------------------
W schowkach znajdowało się nie przebrane bogactwo najróżniejszego
sprzętu eksploracyjnego. Nie było tam nic takiego, co Louis mógłby
wskazać palcem i powiedzieć: "To jest broń", ale wiele rzeczy mogło
właśnie jako broń służyć. (...) Na pokładzie nie znajdowało się nic, co
Louis mógłby wskazać palcem i powiedzieć: "To na pewno nie jest broń".
\--------------------------------------

To ma być sprzęt z założenia pomyślany jako wojskowy.

Na wszelki wypadek wykluczam też "Prawdziwą historię" Lukiana.
--
Freja Draco

Szkarłatnych karłów taniec dogasa
Scena płonie świtem
A ja - z oczu zmywam sen
Freja Draco
2021-04-01 07:59:13 UTC
Permalink
Post by Freja Draco
Z epidemiami coś grupie nie poszło, więc zapodam temat, który
powinien lepiej przypasić tutejszym militarystom.
Wymień możliwie wczesny utwór, w którym pojawił się okręt kosmiczny,
który stoczył jakąś walkę.
Przez okręt kosmiczny rozumiemy pojazd wojskowy przeznaczony do
prowadzenia działań bojowych poza atmosferą Ziemi bądź też innych
planet. Co oznacza, że ma być z natury swojej zdolny co najmniej do
lotów orbitalnych, nie zaś magicznie bądź w wyniku katastrofy
naturalnej wyniesiony poza Ziemię.
Okręt ma być z założenia pomyślany jako maszyna wojenna. Odpadają
zatem przypadki posłużenia się pojazdem jako kamikadze, bojowego
wykorzystania napędu, strzelania rewolwerem przez lufcik generalnie
cywilnego pojazdu itp.
Odpadają też konstrukcje w typie Cholernego Kłamcy z nivenowskiego
/-------------------------------------- W schowkach znajdowało się
nie przebrane bogactwo najróżniejszego sprzętu eksploracyjnego. Nie
"To jest broń", ale wiele rzeczy mogło właśnie jako broń służyć.
(...) Na pokładzie nie znajdowało się nic, co Louis mógłby wskazać
palcem i powiedzieć: "To na pewno nie jest broń".
\--------------------------------------
To ma być sprzęt z założenia pomyślany jako wojskowy.
Na wszelki wypadek wykluczam też "Prawdziwą historię" Lukiana.
Ta, ta, ta, ta, ta, ta, ta, ta, ta, ta, ta, ta!

Uprasza się grupowiczów o rozgrzewanie blasterów. W kosmosie co prawda i
tak nikt nie usłyszy huku waszych wystrzałów, ale chwała bitewna nigdy
nie przemija!
--
Freja Draco

Szkarłatnych karłów taniec dogasa
Scena płonie świtem
A ja - z oczu zmywam sen
Artur Stachura
2021-04-01 10:55:27 UTC
Permalink
Post by Freja Draco
Post by Freja Draco
Z epidemiami coś grupie nie poszło, więc zapodam temat, który
powinien lepiej przypasić tutejszym militarystom.
Wymień możliwie wczesny utwór, w którym pojawił się okręt kosmiczny,
który stoczył jakąś walkę.
Przez okręt kosmiczny rozumiemy pojazd wojskowy przeznaczony do
prowadzenia działań bojowych poza atmosferą Ziemi bądź też innych
planet. Co oznacza, że ma być z natury swojej zdolny co najmniej do
lotów orbitalnych, nie zaś magicznie bądź w wyniku katastrofy
naturalnej wyniesiony poza Ziemię.
Okręt ma być z założenia pomyślany jako maszyna wojenna. Odpadają
zatem przypadki posłużenia się pojazdem jako kamikadze, bojowego
wykorzystania napędu, strzelania rewolwerem przez lufcik generalnie
cywilnego pojazdu itp.
Odpadają też konstrukcje w typie Cholernego Kłamcy z nivenowskiego
/-------------------------------------- W schowkach znajdowało się
nie przebrane bogactwo najróżniejszego sprzętu eksploracyjnego. Nie
"To jest broń", ale wiele rzeczy mogło właśnie jako broń służyć.
(...) Na pokładzie nie znajdowało się nic, co Louis mógłby wskazać
palcem i powiedzieć: "To na pewno nie jest broń".
\--------------------------------------
To ma być sprzęt z założenia pomyślany jako wojskowy.
Na wszelki wypadek wykluczam też "Prawdziwą historię" Lukiana.
Ta, ta, ta, ta, ta, ta, ta, ta, ta, ta, ta, ta!
Uprasza się grupowiczów o rozgrzewanie blasterów. W kosmosie co prawda i
tak nikt nie usłyszy huku waszych wystrzałów, ale chwała bitewna nigdy
nie przemija!
To może na rozgrzewkę: R. Heinlein, "Kawaleria kosmosu" ("Starship
troopers"), 1959.
--
Artur Stachura
RadoslawF
2021-04-01 19:05:35 UTC
Permalink
Post by Artur Stachura
Post by Freja Draco
Uprasza się grupowiczów o rozgrzewanie blasterów. W kosmosie co prawda i
tak nikt nie usłyszy huku waszych wystrzałów, ale chwała bitewna nigdy
nie przemija!
To może na rozgrzewkę: R. Heinlein, "Kawaleria kosmosu" ("Starship
troopers"), 1959.
Między planetami, (Between Planets) - 1951, tego samego autora.


Pozdrawiam
Freja Draco
2021-04-03 06:53:05 UTC
Permalink
Post by RadoslawF
Post by Artur Stachura
Post by Freja Draco
Uprasza się grupowiczów o rozgrzewanie blasterów. W kosmosie co prawda i
tak nikt nie usłyszy huku waszych wystrzałów, ale chwała bitewna nigdy
nie przemija!
To może na rozgrzewkę: R. Heinlein, "Kawaleria kosmosu" ("Starship
troopers"), 1959.
Między planetami, (Between Planets) - 1951, tego samego autora.
Minęły prawie trzy doby i nie wygląda, żeby w temacie coś się ruszyło,
zatem zwycięzcą ogłaszam Radosława F.
--
Freja Draco

Szkarłatnych karłów taniec dogasa
Scena płonie świtem
A ja - z oczu zmywam sen
Andrzej
2021-04-03 08:10:18 UTC
Permalink
Post by Freja Draco
Post by RadoslawF
Post by Artur Stachura
Post by Freja Draco
Uprasza się grupowiczów o rozgrzewanie blasterów. W kosmosie co prawda i
tak nikt nie usłyszy huku waszych wystrzałów, ale chwała bitewna nigdy
nie przemija!
To może na rozgrzewkę: R. Heinlein, "Kawaleria kosmosu" ("Starship
troopers"), 1959.
Między planetami, (Between Planets) - 1951, tego samego autora.
Minęły prawie trzy doby i nie wygląda, żeby w temacie coś się ruszyło,
zatem zwycięzcą ogłaszam Radosława F.
Skoro już jest zwycięzca to mogę poza konkursem dodać swoje 2 grosze:
1. Murray Leinster- Proxima Centauri (Astounding-1935)
2. E. E. "Doc" Smith - Trójplanetarni -(1948) (wcześniej w Astounding-1934)
Pozdrowienia i życzenia świąteczne.
A.

Andrzej P. Wozniak
2021-04-01 12:13:24 UTC
Permalink
Post by Freja Draco
Wymień możliwie wczesny utwór, w którym pojawił się okręt kosmiczny,
który stoczył jakąś walkę.
Przez okręt kosmiczny rozumiemy pojazd wojskowy przeznaczony do
prowadzenia działań bojowych poza atmosferą Ziemi bądź też innych
planet.
A jeśli w alternatywnej rzeczywistości nie ma próżni i można przelecieć z
planety na księżyc bez konieczności chowania się w hermetycznej powłoce?
Albo dla jakiegoś rozumnego gatunku kwestia próżni jest nieistotna (np.
jest zcyborgizowany)?
Post by Freja Draco
Co oznacza, że ma być z natury swojej zdolny co najmniej do
lotów orbitalnych, nie zaś magicznie bądź w wyniku katastrofy naturalnej
wyniesiony poza Ziemię.
Jedno nie stoi w sprzeczności z drugim. Katastrofa naturalna może posłużyć
do odkrycia sposobu podróży. Ale rozumiem, że ten ciąg dalszy (celowy lot
i walka) powinien zostać opisany czy choćby wspomniany przez autora, a nie
być domysłem czytelnika.
Post by Freja Draco
Okręt ma być z założenia pomyślany jako maszyna wojenna.
A żaglowiec z czasów piractwa? Z założenia „cywilny statek” mógł mieć
przecież regularne uzbrojenie do obrony przed piratami. Może słabsze, ale
jednak.

Współczesne rozróżnienie nie musi pasować do innych okoliczności. W
szczególności w światach militarystycznych z założenia mogą nie istnieć
nieuzbrojone środki transportu czy konstrukcje niewykorzystujące napędu
jako broni.
--
Andrzej P. Woźniak ***@pochta.onet.pl (zamień miejscami z⇔h w adresie)
Freja Draco
2021-04-01 14:02:40 UTC
Permalink
Post by Andrzej P. Wozniak
Post by Freja Draco
Przez okręt kosmiczny rozumiemy pojazd wojskowy przeznaczony do
prowadzenia działań bojowych poza atmosferą Ziemi bądź też innych
planet.
A jeśli w alternatywnej rzeczywistości nie ma próżni i można
przelecieć z planety na księżyc bez konieczności chowania się w
hermetycznej powłoce? Albo dla jakiegoś rozumnego gatunku kwestia
próżni jest nieistotna (np. jest zcyborgizowany)?
Zcyborgizowany czy nie, chodzi nie tyle o konieczność chowania się w
skorupie z systemem podtrzymywania życia, co o zdolność do lotu bez
wykorzystywania siły wyporu albo siły nośnej.

Tak, da się znaleźć utwory, które kompletnie nie pasują do powyższej
klasyfikacji. Np. Tratwę Baxtera, gdzie cała galaktyka posiada
atmosferę, ale myślę, że poniżej lat 50-tych XX wieku, nie trzeba się
będzie raczej zmagać z tego typu eksperymentami.
Post by Andrzej P. Wozniak
Ale rozumiem, że ten ciąg dalszy (celowy lot i walka) powinien
zostać opisany czy choćby wspomniany przez autora, a nie być
domysłem czytelnika.
No raczej.
Post by Andrzej P. Wozniak
Post by Freja Draco
Okręt ma być z założenia pomyślany jako maszyna wojenna.
A żaglowiec z czasów piractwa? Z założenia „cywilny statek” mógł
mieć przecież regularne uzbrojenie do obrony przed piratami. Może
słabsze, ale jednak.
Umysł twórcy SF tak nie działa. Twórca SF nie opisuje handlarzy, co się
fintą i kolubryną oganiają od kosmicznego kaperstwa, tylko porządne
kosmiczne pancerniki ;)p
Post by Andrzej P. Wozniak
Współczesne rozróżnienie nie musi pasować do innych okoliczności. W
szczególności w światach militarystycznych z założenia mogą nie
istnieć nieuzbrojone środki transportu czy konstrukcje
niewykorzystujące napędu jako broni.
Mogłabym napisać, że załogą mają być wojskowi, ale zaraz mi pewnie
odpiszesz, że co jeżeli w innych okolicznościach wojowaniem zajmują się
raczej jacyś kosmiczni mnisi z klasztoru Szaolin :p
--
Freja Draco

Szkarłatnych karłów taniec dogasa
Scena płonie świtem
A ja - z oczu zmywam sen
Andrzej P. Wozniak
2021-04-01 15:44:54 UTC
Permalink
Post by Freja Draco
Post by Andrzej P. Wozniak
A jeśli w alternatywnej rzeczywistości nie ma próżni i można
przelecieć z planety na księżyc bez konieczności chowania się w
hermetycznej powłoce?
Tak, da się znaleźć utwory, które kompletnie nie pasują do powyższej
klasyfikacji. Np. Tratwę Baxtera, gdzie cała galaktyka posiada
atmosferę, ale myślę, że poniżej lat 50-tych XX wieku, nie trzeba się
będzie raczej zmagać z tego typu eksperymentami.
Mój komentarz wywodzi się z historii starszej niż XIX wiek…
Post by Freja Draco
Post by Andrzej P. Wozniak
Ale rozumiem, że ten ciąg dalszy (celowy lot i walka) powinien
zostać opisany czy choćby wspomniany przez autora, a nie być
domysłem czytelnika.
No raczej.
…ale owa historia niekoniecznie ten warunek spełnia (przynajmniej w
najbardziej znanym wariancie), choć tytułowy bohater opowiada o służbie w
wojsku i o wojnie. I o dwukrotnym pobycie na Księżycu.
Post by Freja Draco
Post by Andrzej P. Wozniak
A żaglowiec z czasów piractwa? Z założenia „cywilny statek” mógł
mieć przecież regularne uzbrojenie do obrony przed piratami. Może
słabsze, ale jednak.
Umysł twórcy SF tak nie działa.
Nie sądź innych podług siebie.
Pomijasz na przykład „Wyspę skarbów” przeniesioną przez Disneya w kosmos
jako „Planeta skarbów”.

Nietrudno zgadnąć, że nie tę historię miałem na myśli – mnie chodzi o
historię, która została spisana na co najmniej trzy sposoby i sfilmowana
na jakieś dziesięć sposobów. Prima aprilis jest bardzo dobrym dniem dla
uczczenia jej bohatera. Najlepszej daty w kalendarzu, niestety, nie ma.
--
Andrzej P. Woźniak ***@pochta.onet.pl (zamień miejscami z⇔h w adresie)
Freja Draco
2021-04-01 17:53:51 UTC
Permalink
Post by Andrzej P. Wozniak
Mój komentarz wywodzi się z historii starszej niż XIX wiek…
To dawaj, ocenimy.
--
Freja Draco

Szkarłatnych karłów taniec dogasa
Scena płonie świtem
A ja - z oczu zmywam sen
Andrzej P. Wozniak
2021-04-01 18:53:48 UTC
Permalink
Post by Freja Draco
Post by Andrzej P. Wozniak
Mój komentarz wywodzi się z historii starszej niż XIX wiek…
To dawaj, ocenimy.
Nie znasz przygód barona (nie wiem, czemu kiedyś mi się napisało
„hrabiego”) Münchhausena? ;-P
--
Andrzej P. Woźniak ***@pochta.onet.pl (zamień miejscami z⇔h w adresie)
Freja Draco
2021-04-01 20:27:44 UTC
Permalink
Post by Andrzej P. Wozniak
Post by Freja Draco
Post by Andrzej P. Wozniak
Mój komentarz wywodzi się z historii starszej niż XIX wiek…
To dawaj, ocenimy.
Nie znasz przygód barona (nie wiem, czemu kiedyś mi się napisało
„hrabiego”) Münchhausena? ;-P
Znam postać i w sumie, to się nawet domyśliłam, że pewnie o niego
chodzi, ale nie czytałam tego.
--
Freja Draco

Szkarłatnych karłów taniec dogasa
Scena płonie świtem
A ja - z oczu zmywam sen
Kontynuuj czytanie narkive:
Loading...